Czego nie ma to zarządzanie projektami. Nie trzeba tu wielkiej filozofii - wystarczy coś jak Kate Project Manager - wybieram katalogi, które są "projektami" i mogę łatwo nawigować po ich zawartości. Dodatkowo na wzór rozwiązań z Komodo - poręczne jest tworzenie "skryptów" w każdym z projektów (np. gotowiec na odpalenie serwera, przetworzenie danych itp.). Co do integracji z systemami kontroli wersji to do prostych zadań konsola starczy, choć warto mieć pod ręką odpowiednie GUI (np. do SVN). Proste, czyste i funkcjonalne.
Patrząc na to z innej strony "ciekawe" IDE mogłoby powstać, gdyby Konqueror w kartach umiałby bezproblemowo otwierać karty konsoli, czy też edytora tekstowego (~Kate). Dodać opcję "dokowania" wybranych kart do dolnego menu i aplikacja kształtuje się całkiem przyjemnie.